21 sierpnia w Warszawie

(…) Mijają trzy tygodnie Powstania zamierzonego pierwotnie na trzy-cztery dni. Mimo potęgujących się trudności, strat, krwawych ofiar w ludziach i dotkliwych zniszczeń miasta – wola oporu nie maleje (…) (…) Ludzie nie byli dumni z każdego wojskowego i społecznego osiągnięcia. Chcieli żyć normalnie, ale byli gotowi cierpieć, ufając, że ich cierpienia nie pójdą na marne […]