(…) Oddziały zgrupowania „Radosław” w ciężkiej walce utrzymują się nadal w rejonie Powązek, broniąc przedpola Starego Miasta, osłaniając Stare Miasto. Batalion „Parasol” przesunięty został na teren dawnego getta – od Pałacu Mostowskich do linii ul. Gęsiej (…)

(…) Plac Zamkowy, Ratusz i ul. Miodowa są celem silnych ataków nieprzyjacielskich (…)

(…) Staromiejska dzielnica jest przez cały dzień pod silnym ogniem artylerii (…)

(…) W Śródmieściu panują nastroje podniosłe. Nadal jeszcze poczucie więzi społecznej i wiary w zwycięstwo dominują (…)

(…) Codzienny meldunek gen „Bora” do Londynu brzmi:

Postępy nieprzyjaciela w rejonie Bielańskiej zatrzymane. Plac Teatralny w rękach nieprzyjaciela. Nasze oddziały w Ratuszu, którego lewe skrzydło spalone. Wola opuszczona w walce przez nasze oddziały. Ponadto stan naszego posiadania nie zmniejsza się; częste udane wypady. Noc o bardzo silnym natężeniu walki i ognia. Dziś na ogół spokojnie (…)

W. Bartoszewski „Dni walczącej stolicy. Kronika Powstania Warszawskiego”

Facebooktwittermail